Filip Modelski dla westhampoland.com
13/02/2009 23:17; Łukasz Papuda
Jedyny obecnie Polak na Upton Park - Filip Modelski, zgodził się odpowiedzieć na naszych kilka pytań, dotyczących jego transferu na Boleyn Ground, samopoczucia w Londynie oraz piłkarskich planów na przyszłość. Wszystkich czytelników serdecznie zapraszamy do lektury pierwszego wywiadu 16-letniego piłkarza, w jego znakomicie rozwijającej się karierze.
Łukasz Papuda: Twój transfer do West Hamu odbił się sporym echem w polskich mediach. Angielskie tabloidy również informowały o młodym Polaku sprowadzonym przez Gianlucę Nani'ego na Upton Park. Może na początek powiedz nam jak to było z tym West Ham'em, kiedy i jak zaczęła się sprawa Twojej przeprowadzki na East End?
Filip Modelski: Przygoda z West Ham zaczęła się w październiku 2007 roku, wtedy to dostałem powołanie na Eliminacje Mistrzostw Europy reprezentacji Polski rocznika rok starszego. Dostałem szanse na zaprezentowanie swoich umiejętności od trenera w 3 meczach grupowych. Po drugim spotkaniu zadzwonił do mnie menadżer, który zaproponował wyjazd na tygodniowe testy do Londynu. Po zakończeniu eliminacji wróciłem do domu i po tygodniu wyleciałem na testy do West Ham United.
ŁP: Jakie były Twoje pierwsze wrażenia po transferze? Z kim z zespołu najszybciej nawiązałeś kontakt?
FM: Jestem zawodnikiem Akademii, mieszkam w domu który przeznaczony jest dla takich zawodników jak ja. Dziele pokój z kolegą z Irlandii. To chyba właśnie on był tą pierwszą osobą, choć zarówno w domu jak i w drużynie panuję świetna atmosfera więc z aklimatyzacją nie miałem problemów. Byłem bardzo podekscytowany, zmianą życia nie tylko sportowego, ale również i prywatnego. Moim marzeniem od małego było granie w piłkę, czytałem o wyjazdach młodych Polaków do zagranicznych klubów, zawsze chciałem podążyć ich śladem i mi się udało .
ŁP: Joe Cole, Michael Carrick, Rio Ferdinand, Frank Lampard - oni wszyscy rozwijali swoje umiejętności w 'Academy of Football'. Czy widzisz wśród swoich kolegów kogoś kto może pójść w ich ślady i zwojować światowy futbol?
FM: Drużyna w której na co dzień występuję to wyselekcjonowana grupa zawodników. Każdy ma duży potencjał, rozwijamy swoje umiejętności pod okiem świetnych fachowców, moim pierwszym trenerem jest Tony Carr, który prowadził Joe, Michaela, Rio i Lamparda. Teraz wszystko zależy od każdego z nas. Od pracy którą włożymy w treningi. Jeżeli chodzi o nazwiska to ciężko powiedzieć, ja jestem w drużynie najmłodszy, to dla mnie duża szansa trenować w takiej szkółce piłkarskiej z zawodnikami ode mnie starszymi. Jeżeli miałbym podać nazwisko jednego to myślę, że byłby to Josh Payne. Spędził 3 miesiące na wypożyczeniu w Leauge 1, zebrał sporo doświadczeń, po powrocie trenuje z drużyną rezerw. Josh jest ode mnie 2 lata starszy, cieszę się że mogę trenować razem z nim.
ŁP: Jak traktujesz przygodę z West Ham'em? Jest to bardziej szansa na rozgłos i łatwy transfer do innego klubu czy też chciałbyś tu pozostać na dłużej?
FM: Szczerze mówiąc to jest mój pierwszy oficjalny wywiad, nie traktuje przejścia do West Ham jako szanse na wypromowanie siebie w tym wieku. West Ham był jednym z kilku klubów którym zależało na tym aby mnie pozyskać. Wybrałem Młoty ze względu na wiedzę o tym jak świetna jest to szkółka szkoląca młodych piłkarzy. Teraz jest to moim celem, poprawiać swoje umiejętności, dążyć do debiutu w pierwszym zespole. Czy chciałbym zostać na dłużej? Jeżeli wszystko będzie szło po mojej myśli, to dlaczego nie? West Ham to wielki klub, świetni kibice i cała atmosfera wokół. Choć nie ukrywam, że moim marzeniem jest gra dla hiszpańskiej Barcelony...
ŁP: West Ham wyraźnie zmienił politykę transferową, klub inwestuje w młode talenty. Nie boisz się zbyt dużej konkurencji o miejsce w drużynie Tony'ego Carra?
FM: Ciesze się, że klub idzie w tym kierunku. To świetna sprawa dla młodych zawodników. Nie boję się rywalizacji, jeżeli klub podjął decyzję o sprowadzeniu mnie do siebie to musi znaczyć, że jestem perspektywicznym zawodnikiem. Rywalizacja to część gry, musisz dawać z siebie jeszcze więcej na treningach i w meczach, to sprawia mi radość gdyż przez to mogę być tylko lepszym piłkarzem.
ŁP: Z drugiej strony West Ham wyśmienicie promuje młodych zawodników, nie boi się testować ich w pierwszej drużynie (Tomkins, Sears, Collison, niegdyś Noble). Można powiedzieć więc, że Twoja kariera toczy się bajecznie...
FM: Życie to nie bajka, sam najlepiej się o tym przekonałem. Od momentu przyjazdu na wyspy wszystko układało się po mojej myśli, lecz na początku stycznia podczas treningu doznałem poważnej kontuzji. Przeszedłem operacje kolana 2 tygodnie temu. Teraz czeka mnie rehabilitacja i wiele pracy szczególnie indywidualnej nad powrotem do dyspozycji. A gdy to się stanie to czemu nazwisko Modelski nie miałoby znaleźć się na liście graczy, których przed chwilą wymieniłeś?
ŁP: Temat kontuzji chciałem poruszyć w następnym pytaniu. Wszyscy słyszeliśmy o Twoich dobrych występach w 'Youths' na przełomie listopada i grudnia. Kontuzja była zapewne ogromnym ciosem. Czy to prawda, że nie zagrasz do końca sezonu?
FM: Niestety tak. Szanse debiutu w Youth Team dostałem dopiero w tamtym czasie, gdyż musiałem czekać na zgłoszenie mnie do Federacji Angielskiej ponieważ w końcówce września skończyłem 16 lat. Tyle trwały procedury a gdy dostałem szansę myślę, że wykorzystałem ją w pełni. Każda kontuzja w życiu sportowca jest dla niego ciężka. Tym bardziej dla mnie w takim momencie gdy parę miesięcy temu wyjechałem z domu. Pierwsze dni były ciężkie, nie było przy mnie najbliższych mi osób, ale otrzymałem ogromne wsparcie od tych którzy są tutaj ze mną: kolegów, trenerów i wszystkich osób pracujących dla klubu. Teraz jestem w trakcie rehabilitacji i z każdym dniem jest coraz lepiej. Lekarze są bardzo zadowoleni, a ja nie zadaje sobie już pytań dlaczego to się stało tylko patrze w przyszłość i z niecierpliwością czekam na powrót do piłki.
ŁP: West Ham gra ostatnio bardzo przyjemną dla oka piłkę. Śledzisz to co dzieje się z drużyną Gianfranco Zoli?
FM: Oczywiście. Zola wniósł bardzo wiele dobrego do zespołu. Cieszę się, że pierwsza drużyna zdobywa regularnie punkty i stabilnie trzyma wysoką pozycję w tabeli.
ŁP: Słyszałeś wcześniej o Polskich Kibicach West Hamu (Fan Club Poland) lub o naszym serwisie?
FM: Szczerze mówiąc to wiedziałem o tym, że West Ham ma swoich fanów w Polsce, ale nie sądziłem, że jesteście zrzeszeni w grupę. A o serwisie dowiedziałem się od znajomych którzy powiedzieli mi, że śledzicie moją sprawę transferową.
ŁP: Gwarantuję, że o Twoim powrocie na boisko poinformujemy jako pierwsi w Polsce. Celtic ma Boruca, Liverpool miał Dudka, miejmy nadzieję, że West Ham w niedalekiej przyszłości będzie zdobywał europejskie areny z Modelskim w pierwszym składzie. W imieniu redakcji i Fan Clubu życzę wspaniałej kariery, nie tylko na Boleyn Ground ale również w reprezentacji Polski. Serdecznie dziękuję za rozmowę.
FM: Dziękuję i pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników serwisu.

13/02/2009 23:17; Łukasz Papuda
Łukasz Papuda: Twój transfer do West Hamu odbił się sporym echem w polskich mediach. Angielskie tabloidy również informowały o młodym Polaku sprowadzonym przez Gianlucę Nani'ego na Upton Park. Może na początek powiedz nam jak to było z tym West Ham'em, kiedy i jak zaczęła się sprawa Twojej przeprowadzki na East End?
Filip Modelski: Przygoda z West Ham zaczęła się w październiku 2007 roku, wtedy to dostałem powołanie na Eliminacje Mistrzostw Europy reprezentacji Polski rocznika rok starszego. Dostałem szanse na zaprezentowanie swoich umiejętności od trenera w 3 meczach grupowych. Po drugim spotkaniu zadzwonił do mnie menadżer, który zaproponował wyjazd na tygodniowe testy do Londynu. Po zakończeniu eliminacji wróciłem do domu i po tygodniu wyleciałem na testy do West Ham United.
ŁP: Jakie były Twoje pierwsze wrażenia po transferze? Z kim z zespołu najszybciej nawiązałeś kontakt?
FM: Jestem zawodnikiem Akademii, mieszkam w domu który przeznaczony jest dla takich zawodników jak ja. Dziele pokój z kolegą z Irlandii. To chyba właśnie on był tą pierwszą osobą, choć zarówno w domu jak i w drużynie panuję świetna atmosfera więc z aklimatyzacją nie miałem problemów. Byłem bardzo podekscytowany, zmianą życia nie tylko sportowego, ale również i prywatnego. Moim marzeniem od małego było granie w piłkę, czytałem o wyjazdach młodych Polaków do zagranicznych klubów, zawsze chciałem podążyć ich śladem i mi się udało .
ŁP: Joe Cole, Michael Carrick, Rio Ferdinand, Frank Lampard - oni wszyscy rozwijali swoje umiejętności w 'Academy of Football'. Czy widzisz wśród swoich kolegów kogoś kto może pójść w ich ślady i zwojować światowy futbol?
FM: Drużyna w której na co dzień występuję to wyselekcjonowana grupa zawodników. Każdy ma duży potencjał, rozwijamy swoje umiejętności pod okiem świetnych fachowców, moim pierwszym trenerem jest Tony Carr, który prowadził Joe, Michaela, Rio i Lamparda. Teraz wszystko zależy od każdego z nas. Od pracy którą włożymy w treningi. Jeżeli chodzi o nazwiska to ciężko powiedzieć, ja jestem w drużynie najmłodszy, to dla mnie duża szansa trenować w takiej szkółce piłkarskiej z zawodnikami ode mnie starszymi. Jeżeli miałbym podać nazwisko jednego to myślę, że byłby to Josh Payne. Spędził 3 miesiące na wypożyczeniu w Leauge 1, zebrał sporo doświadczeń, po powrocie trenuje z drużyną rezerw. Josh jest ode mnie 2 lata starszy, cieszę się że mogę trenować razem z nim.
ŁP: Jak traktujesz przygodę z West Ham'em? Jest to bardziej szansa na rozgłos i łatwy transfer do innego klubu czy też chciałbyś tu pozostać na dłużej?
FM: Szczerze mówiąc to jest mój pierwszy oficjalny wywiad, nie traktuje przejścia do West Ham jako szanse na wypromowanie siebie w tym wieku. West Ham był jednym z kilku klubów którym zależało na tym aby mnie pozyskać. Wybrałem Młoty ze względu na wiedzę o tym jak świetna jest to szkółka szkoląca młodych piłkarzy. Teraz jest to moim celem, poprawiać swoje umiejętności, dążyć do debiutu w pierwszym zespole. Czy chciałbym zostać na dłużej? Jeżeli wszystko będzie szło po mojej myśli, to dlaczego nie? West Ham to wielki klub, świetni kibice i cała atmosfera wokół. Choć nie ukrywam, że moim marzeniem jest gra dla hiszpańskiej Barcelony...
ŁP: West Ham wyraźnie zmienił politykę transferową, klub inwestuje w młode talenty. Nie boisz się zbyt dużej konkurencji o miejsce w drużynie Tony'ego Carra?
FM: Ciesze się, że klub idzie w tym kierunku. To świetna sprawa dla młodych zawodników. Nie boję się rywalizacji, jeżeli klub podjął decyzję o sprowadzeniu mnie do siebie to musi znaczyć, że jestem perspektywicznym zawodnikiem. Rywalizacja to część gry, musisz dawać z siebie jeszcze więcej na treningach i w meczach, to sprawia mi radość gdyż przez to mogę być tylko lepszym piłkarzem.
ŁP: Z drugiej strony West Ham wyśmienicie promuje młodych zawodników, nie boi się testować ich w pierwszej drużynie (Tomkins, Sears, Collison, niegdyś Noble). Można powiedzieć więc, że Twoja kariera toczy się bajecznie...
FM: Życie to nie bajka, sam najlepiej się o tym przekonałem. Od momentu przyjazdu na wyspy wszystko układało się po mojej myśli, lecz na początku stycznia podczas treningu doznałem poważnej kontuzji. Przeszedłem operacje kolana 2 tygodnie temu. Teraz czeka mnie rehabilitacja i wiele pracy szczególnie indywidualnej nad powrotem do dyspozycji. A gdy to się stanie to czemu nazwisko Modelski nie miałoby znaleźć się na liście graczy, których przed chwilą wymieniłeś?
ŁP: Temat kontuzji chciałem poruszyć w następnym pytaniu. Wszyscy słyszeliśmy o Twoich dobrych występach w 'Youths' na przełomie listopada i grudnia. Kontuzja była zapewne ogromnym ciosem. Czy to prawda, że nie zagrasz do końca sezonu?
FM: Niestety tak. Szanse debiutu w Youth Team dostałem dopiero w tamtym czasie, gdyż musiałem czekać na zgłoszenie mnie do Federacji Angielskiej ponieważ w końcówce września skończyłem 16 lat. Tyle trwały procedury a gdy dostałem szansę myślę, że wykorzystałem ją w pełni. Każda kontuzja w życiu sportowca jest dla niego ciężka. Tym bardziej dla mnie w takim momencie gdy parę miesięcy temu wyjechałem z domu. Pierwsze dni były ciężkie, nie było przy mnie najbliższych mi osób, ale otrzymałem ogromne wsparcie od tych którzy są tutaj ze mną: kolegów, trenerów i wszystkich osób pracujących dla klubu. Teraz jestem w trakcie rehabilitacji i z każdym dniem jest coraz lepiej. Lekarze są bardzo zadowoleni, a ja nie zadaje sobie już pytań dlaczego to się stało tylko patrze w przyszłość i z niecierpliwością czekam na powrót do piłki.
ŁP: West Ham gra ostatnio bardzo przyjemną dla oka piłkę. Śledzisz to co dzieje się z drużyną Gianfranco Zoli?
FM: Oczywiście. Zola wniósł bardzo wiele dobrego do zespołu. Cieszę się, że pierwsza drużyna zdobywa regularnie punkty i stabilnie trzyma wysoką pozycję w tabeli.
ŁP: Słyszałeś wcześniej o Polskich Kibicach West Hamu (Fan Club Poland) lub o naszym serwisie?
FM: Szczerze mówiąc to wiedziałem o tym, że West Ham ma swoich fanów w Polsce, ale nie sądziłem, że jesteście zrzeszeni w grupę. A o serwisie dowiedziałem się od znajomych którzy powiedzieli mi, że śledzicie moją sprawę transferową.
ŁP: Gwarantuję, że o Twoim powrocie na boisko poinformujemy jako pierwsi w Polsce. Celtic ma Boruca, Liverpool miał Dudka, miejmy nadzieję, że West Ham w niedalekiej przyszłości będzie zdobywał europejskie areny z Modelskim w pierwszym składzie. W imieniu redakcji i Fan Clubu życzę wspaniałej kariery, nie tylko na Boleyn Ground ale również w reprezentacji Polski. Serdecznie dziękuję za rozmowę.
FM: Dziękuję i pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników serwisu.

KOMENTARZE
Efi; 14/02/2009 14:48
tego i tego ]:->
slimshady; 14/02/2009 13:16
fajnie że polak w WHU
zajonc; 14/02/2009 12:21
Efi kogo miałeś na myśli z tym zaproszeniem na zlot? Modelskiego czy judasza? ;)
Levis; 14/02/2009 11:35
On jest tylko rok starszy ode mnie :)
Łukasz kapitalny wywiadzik!
Efi; 14/02/2009 08:33
chłopaki może go na zlot zaprosimy :D
adacho; 14/02/2009 01:12
Fajny chłopak:)Papa a może z judaszem byś pogadał:)
Łukasz Papuda; 14/02/2009 00:59
Zajonc nie żartuj sobie, bo dzisiaj dostałem maila od Ilungi, więc kto wie;d
Co do bohatera dzisiejszej rozmowy - mam bardzo pozytywne odczucia. Modelski mimo młodego wieku ma poukładane w głowie. Woda sodowa do głowy mu nie uderzyła, wie czego chce i jak ogromna szansa przed nim stoi. Jeśli kontuzje dadzą mu spokój myślę, że jeszcze nie jednego wywiadu udzieli. Fajnie, że ten pierwszy był właśnie dla nas.
zajonc; 14/02/2009 00:43
Papa, skoro już masz takie wtyki a teraz poprosimy o taki wywiad z Parkerem :)
Nie no respect. Normalnie profesjonalny serwisik mamy.
GoKuU; 13/02/2009 23:56
No, polak w naszej drużynie, życzę przeogromnych sukcesów !
tego i tego ]:->
slimshady; 14/02/2009 13:16
fajnie że polak w WHU
zajonc; 14/02/2009 12:21
Efi kogo miałeś na myśli z tym zaproszeniem na zlot? Modelskiego czy judasza? ;)
Levis; 14/02/2009 11:35
On jest tylko rok starszy ode mnie :)
Łukasz kapitalny wywiadzik!
Efi; 14/02/2009 08:33
chłopaki może go na zlot zaprosimy :D
adacho; 14/02/2009 01:12
Fajny chłopak:)Papa a może z judaszem byś pogadał:)
Łukasz Papuda; 14/02/2009 00:59
Zajonc nie żartuj sobie, bo dzisiaj dostałem maila od Ilungi, więc kto wie;d
Co do bohatera dzisiejszej rozmowy - mam bardzo pozytywne odczucia. Modelski mimo młodego wieku ma poukładane w głowie. Woda sodowa do głowy mu nie uderzyła, wie czego chce i jak ogromna szansa przed nim stoi. Jeśli kontuzje dadzą mu spokój myślę, że jeszcze nie jednego wywiadu udzieli. Fajnie, że ten pierwszy był właśnie dla nas.
zajonc; 14/02/2009 00:43
Papa, skoro już masz takie wtyki a teraz poprosimy o taki wywiad z Parkerem :)
Nie no respect. Normalnie profesjonalny serwisik mamy.
GoKuU; 13/02/2009 23:56
No, polak w naszej drużynie, życzę przeogromnych sukcesów !







