Ambitne plany Brady
26/07/2010 15:28; kuba
Dziennikarz „Independent”, Boris Johnson musiał się mieć uważnie na ostatnim spotkaniu z Karren Brady. Oto stał przed kobietą, która kieruje się głosem swojego serca i dokładnie wie czego pragnie; Chce aby, Stadion Olimpijski stał się nowym domem jednego z najstarszych i jednego z najbardziej zasłużonych klubów na Wyspach … West Ham'u United, ale to nie wszystko Brady pragnie, aby 80000 stadion stał się sportową duszą Londynu po 2012 roku.
„W chwili obecnej nie widzę lepszego planu na zagospodarowanie Stadionu Olimpijskiego, niż ten, który został przeze mnie przedstawiony. W mojej wizji to nie jest tylko stadion dla West Ham'u United, ale prawdziwe centrum sportowe w Londynie. Pragniemy dzielić stadion okresowo ze związkiem lekkoatletycznym, z Twenty20 (krykiet), z zespołem rugby, a także rozmawiamy z przedstawicielami ligi NFL.”
„West Ham United potrzebuje większego stadionu. Na Upton Park możemy pomieścić tylko 34.000 widzów, a na Stadionie Olimpijskim znajdzie się miejsce dla 60.000 widzów. Chcemy również zbudować muzeum – Nie możemy zapomnieć o zasługach piłkarzy West Ham'u United podczas Mistrzostw Świata w 1966 roku. W barwach naszego klubu występowali jedni z najlepszych zawodników na świecie – Bobby Moore, Trevor Brooking oraz szereg innych świetnych zawodników. Naszym kolejnym celem jest pozyskanie nowych, jak i starych kibiców, a dla młodych kibiców chcemy zorganizować dojazd na nowy stadion, zarówno z naszych lokalnych stron, jak i bardziej zamożnego Essex.”
To nie wszystko. „Np. Zawodnicy Manchesteru United, mieliby wspaniałe warunki na przygotowanie się do spotkania. Do swojej dyspozycji mieliby siłownie, basen, odnowę biologiczną, ale i także przysłużylibyśmy się lokalnym biznesmenom. Powstaną nowe miejsca praca, nowe nadzieje. Jesteśmy przygotowani na współpracę z lokalnymi szkołami i lokalną społecznością. Stadion, również może służyć jako arena koncertów muzycznych. To tylko może wyjść na dobre wschodniemu Londynowi.”
Nie wstrzymując oddechu, Brady nadal opowiadała o swojej wizji. „Proszę mi uwierzyć, to tylko może wyjść nam wszystkim na dobre. Zyska na tym Upton Park i zyska na tym Stratford. Myślę, że pan mnie rozumie i podziela moje zdanie, że tylko głupiec mógłby odrzucić taką perspektywę.”
Nie wątpliwie zgadzam się z Karren. O jej racji świadczy chociażby poparcie ze strony samorządu lokalnego Newham, Związku Lekkoatletycznego, Essex Cricket Club, Lotniska „City”, a także Westfield, australijskiej firmy nieruchomościowej, która za 1,5 mld funtów w dzielnicy Stratford wybuduje sieć sklepów, hoteli, biur i mieszkań.
Brady uważa, że pozostałe wizje stadionu olimpijskiego są wręcz chore, a jednym z pomysłu jest rekonstrukcja stadionu do pojemności 25.000 miejsc, w sam raz na stadion lekkoatletyczny. „Strata czasu i pieniędzy,” odpowiedziała Brady. „Naprawdę tego nie rozumiem. Może spróbujesz mi to wytłumaczyć ? To wyrzucenie pieniędzy w błoto, jakie zostały zainwestowane w budowę tego obiektu. Samą rozbiórkę dachu szacuje się na koszt 38 milionów funtów.”
Brady swoje ambitne przedsięwzięcie szacuje na około 125 milionów funtów. Jak West Ham United pozyska na to środki finansowe, choć w dalszym ciągu sam znajduje się w ciężkiej sytuacji finansowej ? Jak można było się spodziewać, Karren przygotowała kilka wariantów. Przedsięwzięcie wspomoże sfinansować klub, Agencja Rozwoju Londynu, mniejsi inwestorzy, a także „ostrożnościowe” pożyczki rządowe.
Złożenie samej oferty kosztowało West Ham około 250,000 funtów i wkrótce się okaże czy stadion
trafi w ręce klubu. „Do końca miesiąca poznamy decyzję,” mówi Brady. „Po cichu jestem przekonana, że wygramy. Choć nie mogę powiedzieć, że jestem tego pewna na 100%, ale liczę na korzystny finał sprawy.”
Na spotkanie umówiliśmy się w biurze Karren Brady na Upton Park. Moje wrażenia nie należały do najprzyjemniejszych. Ciemne biura, niekończące się korytarze i małe okna z widokiem na komunalne osiedle. „Przy odrobinie szczęścia powinieneś usłyszeć skrzeczenie ptaków,” śmieje się Brady. „Ale przynajmniej w swoim biurze mam okno, inni nie mogą tego powiedzieć. Jedną z moich pierwszych reakcji było przystąpienie do realizacji przebudowy biur dla 50 pracowników.”
„To było jak West Ham Country Club – miejsce ludzi zaniedbanych, fizycznie i psychicznie. Staram się być uczciwym menedżerem. Informuję pracowników czego się od nich spodziewam i wyznaczam im cele krótkoterminowe, oraz długoterminową strategię. Musisz dać ludziom pewność siebie i poczucie własnej wartości, a w tym miejscu, bardzo tego potrzebujemy.”
„Przed naszym przybyciem do klubu, nic nie funkcjonowało tutaj tak jak powinno. Zespół pracowników był jak jeździec bez głowy. Pracowali bez jakiejkolwiek strategi, organizacji, czy choćby komunikacji. Mam nadzieję, że udało nam się ich choć trochę zainspirować, a nawet niektórych zawodników, jak Kieron Dyer, który przez większość okresu w klubie był kontuzjowany, a obecnie jest prawdziwą rozkoszą dla oka.”
Pytając o reprezentację Anglii, na ostatnich Mistrzostwach Świata, tylko bezradnie wzruszyła ramionami. „To był prawdziwy anty-szczyt ich możliwości. Moim skromnym zdaniem, to był nadal zespół Svena – Imprezy, pewne zasady, śmieszny menedżer, aż nagle przyszedł Capello, który powiedział zawodnikom jak mają się ubierać, co mają jeść, kiedy mogą korzystać z telefonu. To był szok termiczny dla zawodników, niektórzy nie wiedzieli co mają ze sobą robić.”
Także duże zmiany czekają West Ham. „W poprzednim sezonie byliśmy o krok od spadku, dlatego postanowiliśmy zatrudnić Avrama Granta, na miejsce Gianfranco Zoli – który jest naprawdę wspaniałym człowiekiem, ale w chwili obecnej potrzebujemy zupełnie innej osobowości. Menedżer jest najważniejszą postacią w klubie, nawet ważniejszą niż David Gold czy David Sullivan, a już na pewno jest dużo ważniejszą postacią ode mnie, gdzie ja jestem tylko dyrektorem wykonawczym. To menedżer nadaje wyraz drużynie i jesteśmy przekonani, że Avram jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu, o odpowiednim czasie. Choć w telewizji wydaje się być srogi, to rzeczywiście jest bardzo dowcipny i zabawny. Nasze działania staramy się wzorować na Arsenalu, który ma fantastyczną renomę i stabilność finansową, a Avram rozumie wartość pieniędzy.”
Właśnie... pieniądze. W chwili obecnej Brady pracuje nad spłaceniem ponad 100 milionowych długów, a Grant wraz z Davidem Goldem i Davidem Sullivan starają się przebudować pion sportowy w klubie i obecnie prowadzą rozmowy z napastnikiem Nice, Loicem Remy'm, ale nie dokonują żadnych nerwowych ruchów. „Musimy być realistami, potrzeby zespołu zmieniają się dość często i tak teoretycznie wszyscy są na sprzedaż, poza Scottem Parkerem, który jest twarzą i znakiem towarowym klubu.”
Dzisiejszego dnia, Brady jest ubrana dość skromnie, w popielatą suknie, a w szczególności rzuca się w oczy zegarek marki Chopard – prezent od męża, byłego piłkarza, Paula Peschisolido, obecnie menedżera Burton Albion. Zaledwie w wieku 23 lat rozpoczęła pracę w Birmingham City – mówi kobieta, która w przeszłości była dwukrotnie niepełnosprawna. Wątpię nawet, że jeszcze o tym myśli, ale seksapil z młodzieńczych lat pozostał jej do dzisiaj, a w połączeniu z umiejętnościami biznesowymi wydaje się być jeszcze bardziej atrakcyjna.
„Wiesz,” powiedziała do mnie. „Dość często spotykam się z uwagami, że piłka nożna już nie jest sportem dla kibiców. Kibice nie mają możliwości porozmawiać czy dotknąć swoich ulubieńców, a jedyne miejsce, gdzie można spotkać piłkarzy to miejsce na pierwszych stronach gazet. Nawet podróż pociągiem jest owiana tajemnicą. My chcemy sprawić, że piłka nożna znowu będzie bliższa kibicom. Chcemy stworzyć miejsce na nowym stadion, gdzie kibice będą mogli przyjść na trening i porozmawiać z zawodnikami. Chcemy żeby byli częścią tego klubu.”
Brady, również zainwestowała swoje pieniądze w West Ham'ie – za kilka milionów kupiła kilka procent udziałów w klubie, a nie tak dawno zdecydowała się na zakup mieszkania w Londynie, ponieważ codzienny dojazd z Birmingham stawał się coraz bardziej uciążliwy. W klubowym biurze jest już przed 8 raną, a kończy pracę o wczesnych godzinach wieczornych.
Więc komu kibicują twoje dzieci – West Ham czy Burton ? „Sophia ma 14 lat i nawet nie zorientowała się, że opuściłam Birmingham, ale nie jest zainteresowana piłką nożną – mimo że w tym tygodniu pracuje w sklepie na stadionie. Paolo ma 11 lat i chce być piłkarzem. Kibicuje Burton i West Ham'owi,” a komu ty kibicujesz ? „West Ham to wielki klub i nie trudno się w nim zakochać.”
Opuszczając stadion, zaczepiła mnie jedna z najdłużej pracujących osób w klubie, Gill Moore i mówi do mnie: „Teraz wiesz o czym mówiłem ? Wprowadziła tutaj trochę świeżego powietrza, nie ?” Powiedziałbym, że raczej przeszło tutaj tornado.
Independent
26/07/2010 15:28; kuba
Dziennikarz „Independent”, Boris Johnson musiał się mieć uważnie na ostatnim spotkaniu z Karren Brady. Oto stał przed kobietą, która kieruje się głosem swojego serca i dokładnie wie czego pragnie; Chce aby, Stadion Olimpijski stał się nowym domem jednego z najstarszych i jednego z najbardziej zasłużonych klubów na Wyspach … West Ham'u United, ale to nie wszystko Brady pragnie, aby 80000 stadion stał się sportową duszą Londynu po 2012 roku.
„W chwili obecnej nie widzę lepszego planu na zagospodarowanie Stadionu Olimpijskiego, niż ten, który został przeze mnie przedstawiony. W mojej wizji to nie jest tylko stadion dla West Ham'u United, ale prawdziwe centrum sportowe w Londynie. Pragniemy dzielić stadion okresowo ze związkiem lekkoatletycznym, z Twenty20 (krykiet), z zespołem rugby, a także rozmawiamy z przedstawicielami ligi NFL.”
„West Ham United potrzebuje większego stadionu. Na Upton Park możemy pomieścić tylko 34.000 widzów, a na Stadionie Olimpijskim znajdzie się miejsce dla 60.000 widzów. Chcemy również zbudować muzeum – Nie możemy zapomnieć o zasługach piłkarzy West Ham'u United podczas Mistrzostw Świata w 1966 roku. W barwach naszego klubu występowali jedni z najlepszych zawodników na świecie – Bobby Moore, Trevor Brooking oraz szereg innych świetnych zawodników. Naszym kolejnym celem jest pozyskanie nowych, jak i starych kibiców, a dla młodych kibiców chcemy zorganizować dojazd na nowy stadion, zarówno z naszych lokalnych stron, jak i bardziej zamożnego Essex.”
To nie wszystko. „Np. Zawodnicy Manchesteru United, mieliby wspaniałe warunki na przygotowanie się do spotkania. Do swojej dyspozycji mieliby siłownie, basen, odnowę biologiczną, ale i także przysłużylibyśmy się lokalnym biznesmenom. Powstaną nowe miejsca praca, nowe nadzieje. Jesteśmy przygotowani na współpracę z lokalnymi szkołami i lokalną społecznością. Stadion, również może służyć jako arena koncertów muzycznych. To tylko może wyjść na dobre wschodniemu Londynowi.”
Nie wstrzymując oddechu, Brady nadal opowiadała o swojej wizji. „Proszę mi uwierzyć, to tylko może wyjść nam wszystkim na dobre. Zyska na tym Upton Park i zyska na tym Stratford. Myślę, że pan mnie rozumie i podziela moje zdanie, że tylko głupiec mógłby odrzucić taką perspektywę.”
Nie wątpliwie zgadzam się z Karren. O jej racji świadczy chociażby poparcie ze strony samorządu lokalnego Newham, Związku Lekkoatletycznego, Essex Cricket Club, Lotniska „City”, a także Westfield, australijskiej firmy nieruchomościowej, która za 1,5 mld funtów w dzielnicy Stratford wybuduje sieć sklepów, hoteli, biur i mieszkań.
Brady uważa, że pozostałe wizje stadionu olimpijskiego są wręcz chore, a jednym z pomysłu jest rekonstrukcja stadionu do pojemności 25.000 miejsc, w sam raz na stadion lekkoatletyczny. „Strata czasu i pieniędzy,” odpowiedziała Brady. „Naprawdę tego nie rozumiem. Może spróbujesz mi to wytłumaczyć ? To wyrzucenie pieniędzy w błoto, jakie zostały zainwestowane w budowę tego obiektu. Samą rozbiórkę dachu szacuje się na koszt 38 milionów funtów.”
Brady swoje ambitne przedsięwzięcie szacuje na około 125 milionów funtów. Jak West Ham United pozyska na to środki finansowe, choć w dalszym ciągu sam znajduje się w ciężkiej sytuacji finansowej ? Jak można było się spodziewać, Karren przygotowała kilka wariantów. Przedsięwzięcie wspomoże sfinansować klub, Agencja Rozwoju Londynu, mniejsi inwestorzy, a także „ostrożnościowe” pożyczki rządowe.
Złożenie samej oferty kosztowało West Ham około 250,000 funtów i wkrótce się okaże czy stadion
trafi w ręce klubu. „Do końca miesiąca poznamy decyzję,” mówi Brady. „Po cichu jestem przekonana, że wygramy. Choć nie mogę powiedzieć, że jestem tego pewna na 100%, ale liczę na korzystny finał sprawy.”
Na spotkanie umówiliśmy się w biurze Karren Brady na Upton Park. Moje wrażenia nie należały do najprzyjemniejszych. Ciemne biura, niekończące się korytarze i małe okna z widokiem na komunalne osiedle. „Przy odrobinie szczęścia powinieneś usłyszeć skrzeczenie ptaków,” śmieje się Brady. „Ale przynajmniej w swoim biurze mam okno, inni nie mogą tego powiedzieć. Jedną z moich pierwszych reakcji było przystąpienie do realizacji przebudowy biur dla 50 pracowników.”
„To było jak West Ham Country Club – miejsce ludzi zaniedbanych, fizycznie i psychicznie. Staram się być uczciwym menedżerem. Informuję pracowników czego się od nich spodziewam i wyznaczam im cele krótkoterminowe, oraz długoterminową strategię. Musisz dać ludziom pewność siebie i poczucie własnej wartości, a w tym miejscu, bardzo tego potrzebujemy.”
„Przed naszym przybyciem do klubu, nic nie funkcjonowało tutaj tak jak powinno. Zespół pracowników był jak jeździec bez głowy. Pracowali bez jakiejkolwiek strategi, organizacji, czy choćby komunikacji. Mam nadzieję, że udało nam się ich choć trochę zainspirować, a nawet niektórych zawodników, jak Kieron Dyer, który przez większość okresu w klubie był kontuzjowany, a obecnie jest prawdziwą rozkoszą dla oka.”
Pytając o reprezentację Anglii, na ostatnich Mistrzostwach Świata, tylko bezradnie wzruszyła ramionami. „To był prawdziwy anty-szczyt ich możliwości. Moim skromnym zdaniem, to był nadal zespół Svena – Imprezy, pewne zasady, śmieszny menedżer, aż nagle przyszedł Capello, który powiedział zawodnikom jak mają się ubierać, co mają jeść, kiedy mogą korzystać z telefonu. To był szok termiczny dla zawodników, niektórzy nie wiedzieli co mają ze sobą robić.”
Także duże zmiany czekają West Ham. „W poprzednim sezonie byliśmy o krok od spadku, dlatego postanowiliśmy zatrudnić Avrama Granta, na miejsce Gianfranco Zoli – który jest naprawdę wspaniałym człowiekiem, ale w chwili obecnej potrzebujemy zupełnie innej osobowości. Menedżer jest najważniejszą postacią w klubie, nawet ważniejszą niż David Gold czy David Sullivan, a już na pewno jest dużo ważniejszą postacią ode mnie, gdzie ja jestem tylko dyrektorem wykonawczym. To menedżer nadaje wyraz drużynie i jesteśmy przekonani, że Avram jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu, o odpowiednim czasie. Choć w telewizji wydaje się być srogi, to rzeczywiście jest bardzo dowcipny i zabawny. Nasze działania staramy się wzorować na Arsenalu, który ma fantastyczną renomę i stabilność finansową, a Avram rozumie wartość pieniędzy.”
Właśnie... pieniądze. W chwili obecnej Brady pracuje nad spłaceniem ponad 100 milionowych długów, a Grant wraz z Davidem Goldem i Davidem Sullivan starają się przebudować pion sportowy w klubie i obecnie prowadzą rozmowy z napastnikiem Nice, Loicem Remy'm, ale nie dokonują żadnych nerwowych ruchów. „Musimy być realistami, potrzeby zespołu zmieniają się dość często i tak teoretycznie wszyscy są na sprzedaż, poza Scottem Parkerem, który jest twarzą i znakiem towarowym klubu.”
Dzisiejszego dnia, Brady jest ubrana dość skromnie, w popielatą suknie, a w szczególności rzuca się w oczy zegarek marki Chopard – prezent od męża, byłego piłkarza, Paula Peschisolido, obecnie menedżera Burton Albion. Zaledwie w wieku 23 lat rozpoczęła pracę w Birmingham City – mówi kobieta, która w przeszłości była dwukrotnie niepełnosprawna. Wątpię nawet, że jeszcze o tym myśli, ale seksapil z młodzieńczych lat pozostał jej do dzisiaj, a w połączeniu z umiejętnościami biznesowymi wydaje się być jeszcze bardziej atrakcyjna.
„Wiesz,” powiedziała do mnie. „Dość często spotykam się z uwagami, że piłka nożna już nie jest sportem dla kibiców. Kibice nie mają możliwości porozmawiać czy dotknąć swoich ulubieńców, a jedyne miejsce, gdzie można spotkać piłkarzy to miejsce na pierwszych stronach gazet. Nawet podróż pociągiem jest owiana tajemnicą. My chcemy sprawić, że piłka nożna znowu będzie bliższa kibicom. Chcemy stworzyć miejsce na nowym stadion, gdzie kibice będą mogli przyjść na trening i porozmawiać z zawodnikami. Chcemy żeby byli częścią tego klubu.”
Brady, również zainwestowała swoje pieniądze w West Ham'ie – za kilka milionów kupiła kilka procent udziałów w klubie, a nie tak dawno zdecydowała się na zakup mieszkania w Londynie, ponieważ codzienny dojazd z Birmingham stawał się coraz bardziej uciążliwy. W klubowym biurze jest już przed 8 raną, a kończy pracę o wczesnych godzinach wieczornych.
Więc komu kibicują twoje dzieci – West Ham czy Burton ? „Sophia ma 14 lat i nawet nie zorientowała się, że opuściłam Birmingham, ale nie jest zainteresowana piłką nożną – mimo że w tym tygodniu pracuje w sklepie na stadionie. Paolo ma 11 lat i chce być piłkarzem. Kibicuje Burton i West Ham'owi,” a komu ty kibicujesz ? „West Ham to wielki klub i nie trudno się w nim zakochać.”
Opuszczając stadion, zaczepiła mnie jedna z najdłużej pracujących osób w klubie, Gill Moore i mówi do mnie: „Teraz wiesz o czym mówiłem ? Wprowadziła tutaj trochę świeżego powietrza, nie ?” Powiedziałbym, że raczej przeszło tutaj tornado.







